Aktualności

Religijne kino o Maryjnych objawieniach

"Mary's Land. Ziemia Maryi."

Film wyswietlany będzie jeszcze do 2 października za wyjątkiem  poniedziałku.

Film oparty jest na faktach. Agent M.J. otrzymuje nową misję: odnaleźć kobietę, która wywiera wpływ na kolejne osoby i przez to dokonuje wielkich zmian w świecie. Czy możliwe jest oszustwo na skalę globalną? Czy jesteśmy elementami układanki, którą M.J. rozwiązuje?

Ten film to śledztwo – poszukiwanie kobiety, która ma władzę.

Adwokat Diabła (Agent M.J.) jeździ po całym świecie i rozmawia ze specjalnie wybranymi ludźmi. Początkowo nie wierzy im, gdy opowiadają, co przeżyli. To samo mówi top modelka i prostytutka, polityk i człowiek z marginesu. Wszystkich palił ogień w sercu. Wszyscy chcieli porzucić swoje dotychczasowe życie i zacząć na nowo. Ale zacząć na nowo nie jest tak łatwo. Nie mieli siły. Wołali o pomoc. Coś skierowało ich do domu kobiety mającej moc, by zmieniać życie. Weszli.

Rozpoczęła się lawina zmian. Jedna kobieta wywierała wpływ na pojedyncze osoby, a te na kolejne. Ludzie wyszli na ulice. W końcu były ich miliony. Świat nie był już taki sam.

A co, jeśli to nie bajka?

Mary’s Land to fabularna historia najskromniejszej z córek. Tej, która przewodzi w niewidzialnej wojnie toczącej się dzisiaj.

"Ziemia Maryi" w kinie Pieniny będzie wyświetlana od 19 do 25 września o godz.17:00.

Film łączy w sobie kilka wątków: biblijny, fabularny i dokumentalny (świadectwa).

Zapraszamy do kina !!!!!!!!

Godzina Miłosierdzia

Iskra Bożego Miłosierdzia

Modlitwa na ulicach miasta to inicjatywa, która zrodziła się po beatyfikacji ks. Michała Sopoćki

spowiednika i kontynuatora misji św. Faustyny, która odbyła się 28 września 2008 roku w Białymstoku.

Na pamiątkę tego wydarzenia jest to dzień Koronki na ulicach miast.

28 września w rocznicę beatyfikacji ks. Michała Sopoćki, w Szczawnicy koło DT „Halka”o  godz.15:00 Akcja Katolicka organizuje Koronkę do Bożego Miłosierdzia aby uprosić Boga o miłosierdzie dla nas,dla naszej miejscowości i dla całego świata;szczególnie będziemy się modlić za prześladowanych chrześcijan na Bliskim Wschodzie i o pokój na Ukrainie.

Zapraszamy 28 września 2014 roku o godz. 15:00 obok DT „Halkaaby poprzez modlitwę dać świadectwo wielkiej mocy Bożego Miłosierdzia. Do odmówienia Koronki może przyłączyć się każdy, łącząc się duchowo z innymi,i odmówić koronkę samotnie lub w grupie.

Koordynatorem akcji jest Pani Lucja Czaja.

Dzień Społeczny w Gródku

25 września (czwartek) w Centrum Rekolekcyjno – Formacyjnym „Arka” w Gródku n. Dunajcem

Akcja Katolicka Diecezji Tarnowskiej organizuje tradycyjny Dzień Społeczny.

Temat tegorocznej konferencji brzmi: „Nauczanie społeczne Jana Pawła II”.

Plan sesji:

15:00 – Msza św. pod przewodnictwem J. E.Ks. Bpa dr Jana Piotrowskiego.

16:00 – kawa popołudniowa.

16:30 – Wykład I - „Błąd antropologiczny w nauczaniu Jana Pawła II i jego skutki

we współczesnym życiu społecznym”- ks. prof. zw. dr hab. Tadeusz Borutka, Bielsko-Biała.

17:15 – Wykład II - „Duszpasterskie wyzwania wynikające z błędnych koncepcji człowieka”-

ks. dr hab. Ireneusz Stolarczyk , prof. UPJPII.

Dyskusja.

Kolacja.

Udział w konferencji 15zł, z kolacją 30 zł.

Chętnych na wyjazd prosimy o wcześniejsze zapisanie się

u p. Aleksandra Majerczaka ( tel. kontaktowy 508 392 800).

Nowy Gospodarz Parafii

Ksiądz doktor Tomasz Kudroń nowym proboszczem

31 sierpnia bż.r. podczas Mszy św. o godz. 12:00 ks.dr Tomasz Kudroń oficjalnie przejął klucze parafii św. Wojciecha Biskupa Męczennika w Szczawnicy. Nowy gospodarz zastąpił ks. Franciszka Bondka,(który po dwudziestoletniej posłudze kapłańskiej w naszej parafii) przeszedł na emeryturę.

Liturgiczne uroczystości objęcia parafii przez nowego proboszcza miały bardzo uroczystą oprawę. Ksiądz dr Tomasz Kudroń - dotychczasowy dyrektor biblioteki seminaryjnej w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie został mianowany proboszczem na mocy nominacji biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża 26 czerwca bż.r.

Podczas Mszy św.wierni podziękowali dotychczasowemu proboszczowi parafii za ofiarną posługę kapłańską gorącymi brawami, a przedstawiciele grup, ruchów parafialnych, władze miasta i duszpasterze z innych parafii składali podziękowania proboszczowi odchodzącemu i witali nowego proboszcza w imieniu parafian.

Czcigodny Księże Proboszczu Franciszku!

20 lat temu odpowiedziałeś Bogu „tak”na Jego słowa:

„Pójdź za mną”w naszej parafii.

Razem z Tobą dziękujemy Panu za te lata pełne
radości, trudu, doświadczeń i zmagań.

Życzymy, aby dobry Pan Bóg z nieba,
z Panną Świętą, Matką Bożą,
dał Ci wszystko, co potrzeba,
nade wszystko zdrowie.

Niechaj wszelkie dary Ducha
dziś na Tobie spoczywają,
byś posługą swą na ziemi
sięgnął szczęścia w blaskach nieba.

I żyj sto lat, albo dłużej
swoim słowem serca zmieniaj.
Niech Ci będzie Bóg miłością,
a Maryja Wspomożeniem.

Szczęść Boże!

 

Czcigodny Księże Proboszczu Tomaszu!

U progu Twej kapłańskiej drogi w naszej parafii życzymy Ci życia,

które będzie cudownym darem Bożym dla całej parafialnej wspólnoty

Niech wspiera Cię Maryja - Matka wszystkich kapłanów,

św Wojciech i Twój patron – św. Tomasz.

Niech Twoja praca przynosi obfite owoce

i jednoczy ludzi w jedną Chrystusową owczarnię.

Życzymy również pogody ducha i wiele radości każdego dnia,

oby uśmiech często gościł na Twej twarzy.

Do życzeń dołączamy naszą modlitwę

Szczęść Boże!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Żołnierze Niezłomni w Domu Parafialnym

Spotkanie z dr Dawidem Golikiem z IPN

W niedzielę 27 lipca w domu parafialnym w Szczawnicy dr Dawid Golik z krakowskiego IPN-u wygłosił referat pt. „Czterech z bunkra. Grupa przetrwania Stanisława Perełki „Dębińskiego” (1952–1955)”. Bardzo interesująco i rzeczowo, bo w oparciu o zabezpieczone przez IPN raporty służb bezpieczeństwa, przedstawił losy czterech niezłomnych spod Przehyby, czyli Józefa Walkosza, Walentego Sajdaka, Józefa Oleksego i Stanisława Perełki. Należeli oni do tej prawie półmilionowej rzeszy Polaków, którzy po wojnie na różne sposoby czynnie sprzeciwiali się sowietyzacji kraju. Nie złożyli broni, bo wierzyli, że wkrótce wybuchnie trzecia wojna światowa, w której jako żołnierze będą walczyć o wolność swojej ojczyzny. Gdy poczuli, że bezpieka depcze im po piętach, uciekli do lasu. Najpierw, w 1949 r., uciekł ze Szczawnicy Józef Walkosz. Początkowo w okolicach Obidzy ukrywał się sam. Pomagał miejscowym rolnikom w pracach polowych i w ten sposób zarabiał na swoje skromne utrzymanie i na dach nad głową. Z czasem przyłączył się do niego Walenty Sajdak i obaj żyli w taki właśnie sposób. Gdy dołączył do nich Józef Oleksy, a później, w 1952 r., jeszcze Stanisław Perełka, dla całej czwórki nie starczyło pracy. Musieli obrać inny styl życia. W lesie Krzemieniny wybudowali sobie bunkier i w nim zamieszkali. Starali się być samowystarczalni: szyli sobie ubrania, robili buty, polowali, wykonywali też drobne prace zarobkowe, np. wyplatali kosze, sporządzali miotły z gałązek (tzw. skrabaczki).

Znamienne było to, że Perełka nadał tej grupie rys ideologiczny, mieli przeprowadzać akcje doskwierające przedstawicielom nowej, ludowej władzy, m. in. sołtysom. Toteż gdy „czterej z bunkra” nie byli w stanie sami się wyżywić, podejmowali akcje aprowizacyjne i zabierali żywność, a czasem niewielkie kwoty pieniędzy, albo ze sklepów państwowych spółdzielni, albo z sołectw. Dopiero pod koniec swojej kilkuletniej działalności czterokrotnie dopuścili się zaboru mienia osób prywatnych: raz były to ziemniaki, raz mąka, raz sery owcze i na koniec owca. Właśnie ta, dokonana w nocy z 7 na 8 lipca 1955 r., ostatnia kradzież ich zgubiła. Właściciel owcy, Feliks Szczepaniak z Obidzy, rano wypatrzył na rozmiękłej ziemi ślady owczych racic i obok nich ludzkich stóp. (Jak się później okazało zostawili je  Perełka i Sajdak.) Trafił za nimi aż do bunkra na Krzemieninach. Znajomych robotników leśnych pracujących w pobliżu wypytał, czy bunkier należy do nich. Dowiedział się, że nie. Wobec tego powiadomił milicję o tym, co zaszło. Sprawa trafiła do Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Nowym Sączu i plan działania związany z likwidacją grupy (w ubeckiej terminologii: „bandy”) Perełki opracował mjr Szatniak. Ośmioosobowa grupa, w której skład wchodził on sam, por. Solarski, oficer śledczy Zbigniew Zięciak, maszynistka UB Mielnikowa oraz Teodor Kuchta, Kazimierz Żywioł, Stanisław Nowak i komendant posterunku MO w Łącku mieli udawać turystów zwiedzających okolice lasu Krzemieniny. Ich przewodnikiem został Feliks Szczepaniak, który miał im wskazać bunkier. Obławę od strony Szczawnicy poprowadził znający ten teren  Henryk Jurkowski z Krościenka. Na miejsce dotarli w niedzielę 10 lipca o godz. 7.30. Ubecy otoczyli partyzancką siedzibę, a por. Solarski, tak butny i pewny siebie, że nawet nieuzbrojony, skierował się prosto do bunkra. Został zauważony i jeden z partyzantów, najprawdopodobniej Perełka, wyskoczył na zewnątrz z bronią w ręku. Solarski ostrzegał: „Jesteście otoczeni, nie ruszać się”. Następnie próbował się wycofać, ale partyzant oddał serię strzałów, po czym schronił się do bunkra.  Wtedy po obu stronach rozpętała się strzelanina. Otoczeni próbowali uciekać przez zamaskowany dach. Zobaczywszy ich, ubecy  skierowali na nich ogień. W kierunku bunkra rzucili granat, który eksplodował przed wejściem do mieszkania. Okazało się, że jeden z partyzantów, Józef Walkosz, został zabity. Teraz przez otwór w dachu wrzucono do wnętrza bunkra drugi granat. Wkrótce po jego eksplozji napastnicy weszli do środka i zobaczyli, że drugi partyzant, Stanisław Perełka, również został zabity. Sajdakowi i Oleksemu udało się uciec. Ubecy przeszukali bunkier i znaleźli w nim dużo broni i amunicji. Oprócz tego były tam rzeczy codziennego użytku: naczynia, ubrania, narzędzia stolarskie, ciesielskie, szewskie oraz żywność. Znaleziono również zeszyty zapisane słówkami w języku czeskim i niemieckim. Widać, że partyzanci, tracąc nadzieję na możliwość wybuchu wojny, przygotowywali się do ucieczki za granicę.

Pościg za Oleksym i Sajdakiem nie powiódł się, mimo że jeden z uciekinierów krwawił i zostawiał za sobą ślad. Wielki to był dyshonor dla grupy operacyjnej UB z Nowego Sącza. W piśmie do Naczelnika Wydziału V departamentu III Komitetu do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie raportowano, że jest opracowywany plan ujęcia bandytów, który warszawskim zwierzchnikom niebawem zostanie przedstawiony.

I rzeczywiście. Już wkrótce natrafiono na ślad zbiegłych partyzantów. Przyczynił się do tego donosiciel o pseudonimie ”Adam”. Miał on, wykorzystując zaufanie, jakim darzyli go uciekinierzy,  skłonić ich  do podjęcia pracy w Krynicy i zamieszkania we wskazanej przez niego „melinie”(tak ubowcy nazywali kryjówki, mieszkania partyzantów).  Oleksy i Sajdak w nocy z 13 na 14 listopada 1955 opuścili dotychczasową melinę na Obidzy i, wyposażeni w narzędzia potrzebne do pracy w lesie, dotarli do Krynicy. Zgłosili się do „Adama”, który miał ich skierować do pracy w charakterze robotników leśnych. Dzięki jego wstawiennictwu zostali przyjęci do pracy i dostali kwaterę w domu robotniczym. Zanim jednak Oleksy i Sajdak zgłosili się do pracy, wcześniej już znalazł tam zatrudnienie i zamieszkał na tej samej kwaterze agent bezpieki „Rokowski” udający pracownika leśnego. Za pośrednictwem „Adama” leśniczy Bębenek zatrudnił jeszcze trzech nowych pracowników, nie wiedząc o tym, że są oni nasłanymi pracownikami Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w Krakowie. Oni również zamieszkali na tej kwaterze co Oleksy i Sajdak.  Po niedługim czasie jeden z agentów wybrał się rzekomo po chleb do Krynicy, a w gruncie rzeczy poszedł tam po to, by skontaktować się z grupą operacyjną mającą się rozprawić z dwoma „bandytami”. Podprowadził funkcjonariuszy na odległość kilometra od domu robotniczego, a w chwilę potem w umówiony sposób dał im znak, że poszukiwani znajdują się w swoim mieszkaniu. Część członków grupy operacyjnej otoczyła budynek, a pozostali w mundurach milicji weszli do mieszkania. Tak zaczęła się wcześniej wyreżyserowana mistyfikacja. Kazali wszystkim podnieść ręce do góry, a jednego z robotników (= swojego agenta) spytali, który to z jego współpracowników posiada broń.  Ten wskazał na „Rokowskiego”.  Dokonano zatem  rewizji osobistej podejrzanego i przeszukania jego rzeczy. W jednym z ubrań znaleziono pistolet, oczywiście dyskretnie podłożony przez jednego z przeszukujących. „Rokowski” – zgodnie ze scenariuszem – wymawiał się, że to nie jego pistolet, a w końcu przyznał się, że go znalazł. Zakuto go więc w kajdanki, a od pozostałych robotników zażądano okazania dokumentów –  w celu spisania ich personaliów, jako świadków zajścia. Sajdak i Oleksy dokumentów nie mieli. Do pracy zgłosili się pod fałszywymi nazwiskami. Sajdak podawał się za Michała Czubę, a Oleksy za Antoniego Stachonia, pochodzących z Ochotnicy.  Celem sprawdzenia tożsamości przewieziono ich do Urzędu Bezpieczeństwa w Nowym Sączu. Tam we wstępnym śledztwie przyznali się do swojej prawdziwej tożsamości i do swojej działalności. Następnie zostali przewiezieni do więzienia Montelupich w Krakowie. Po procesie skazano ich na karę wieloletniego więzienia.

Referat dr Golika wzbudził duże zainteresowanie i żywą dyskusję. Wśród słuchaczy byli krewni dawnych partyzantów: córka Józefa Walkosza, córka Józefa Oleksego i najmłodszy brat Stanisława Perełki. Najbardziej interesowała ich sprawa miejsca pochówku ich bliskich.  Badania pracowników IPN – wyjaśniał doktor Golik –  pozwoliły ustalić, że dwaj polegli pod Przehybą zostali pochowani na cmentarzu komunalnym przy ul. Rejtana w Nowym Sączu, ale dokładnego miejsca ich pochówku na razie ustalić się nie dało. Dlatego warto byłoby pomyśleć o jednym symbolicznym grobie i tablicy upamiętniającej te osoby. Mimo że  tablica upamiętniająca Walkosza i Sajdaka właśnie dopiero co została odsłonięta w lesie Krzemieniny, to jednak znajduje się w miejscu ustronnym, rzadko uczęszczanym i trudno dostępnym. Zebrani z zapałem odnieśli się do pomysłu upamiętnienia poległych jakimś znakiem w samym mieście.

Na zakończenie spotkania uczestnicy wpisywali się do księgi pamiątkowej.

Pamięci Żołnierzy Niezłomnych c.d.

POAK w Szczawnicy oraz IPN mają zaszczyt zaprosić na spotkanie z dr Dawidem Golikiem,które odbędzie się 26.07.2014 (sobota)o godz.16: 00 w Domu Parafialnym.

P. Dawid Golik wygłosi referat pt. „Czterech z bunkra. Grupa przetrwania Stanisława Perełki „Dębińskiego” (1952–1955)”

Serdecznie zapraszamy.

Niezłomni spod Przehyby

dodane 2014-07-10 00:00

xzw

Gość Tarnowski 28/2014 |

Walczyli o Polskę bez komunistów. Zamordowani – zostali skazani na zapomnienie. Dopiero teraz zwraca się im godne miejsce w historii.

Jest 10 lipca 1955 roku. Las Krzemieniny, położony niedaleko Przehyby ponad Szczawnicą.W bunkrze od kilku lat znajdują schronienie żołnierze WiN  Stanisław Perełka ps. „Zdobycz”, „Dembiński”, Józef Walkosz ps. „Buk”, Józef   Oleksy ps. „Bożek” i Walenty Sajdak ps. „Karcz”. Po donosie na ukrywających   się UB organizuje obławę. Perełka, Walkosz, Oleksy i Sajdak właśnie wracają z akcji aprowizacyjnej. Po ataku funkcjonariuszy bezpieki, dowodzonym przez    zastępcę szefa Powiatowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publicznego w      Nowym Sączu Edwarda Solarskiego, wywiązuje się strzelanina. Od kul giną      Stanisław Perełka i Józef Walkosz. „Jeszcze dziś rano walczyli o Polskę bez        komunistów, teraz z twarzami wdeptanymi w ziemię i rozrzuconymi rękami      leżą tu przed nami” – miał powiedzieć dowodzący akcją ubowiec. Życie traci   też funkcjonariusz UB Solarski. Zabici żołnierze zostają brutalnie przeszukani. W   końcu ich ciała zostają zabrane cichcem do Nowego Sącza i tam                   pogrzebane w bezimiennym grobie na miejscowym cmentarzu.Zabitemu      Solarskiemu władza urządza uroczysty, pokazowy pogrzeb.Józefowi Oleksemu i Walentemu Sajdakowi udaje się uciec,ale w listopadzie 1955 roku zostają zatrzymani, osądzeni i skazani na długoletnie więzienie.

zdjęcie:Aleksander Majerczak

Pamiątkowa tablica pod Przehybą

 

Więcej w wydaniu papierowym lub e-wydaniu.

Pielgrzymka do Tuchowa

3 li­p­ca 2014 r. (w czwartek) Akcja Katolicka organizuje wyjazd do Tuchowa  na  Wielki Odpust  Tuchowski organizowany  w tym roku pod hasłem : „Witaj Matko Syna Bożego”.

Uroczystości 3 lipca (czwartek) pod hasłem „Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać” rozpoczną się o godz. 18.30, a zakończą Wieczorem Maryjnym- koncertem zespołu „Pokolenia”.

Zapisy na pielgrzymkę przyjmowane są do 29.06. pod nr telefonu 508 392 800.

Designed byNet48.pl